Niedawno podjełam się zrobienia mniejszej kopii pewnej kartki i tak powstało 50 bilecików które maja być (podobno) dodawane do perfum.
Troche to trwało, poza tym czekanie na zamówione materiały itp, ale w końcu skończyłam, chyba jeszcze ozdobię pudełeczko na nie, żeby nie latały po kopercie. Nieco zmieniła się kolorystyka, jakoś ciemniej wyszło, ale mam nadzieje, że klientka nie ukręci mi głowy za to. Poza tym motyw, elementy, tonacja zostały zachowane.


Troche nudno było robić to samo w kółko, ale jakoś przeżyłam. ;)
Rewelacja! Podziwiam, ja bym chyba wymiękła przy takiej ilości!
OdpowiedzUsuńNie powiem, zeby było super lekko robić w kółko to samo, 200 małych skrzydełek wycinać :D
OdpowiedzUsuńDałam rade i mam tą masówką z głowy, nareszcie :D
Świetne, a tym doskonalsze, że tyle razy powtórzone! A czy to do jakichś znanych perfum ma być bilecik? Jestem perfumomaniaczką i strasznie mnie to zaintrygowało:-)
OdpowiedzUsuńpodziwiam ja bym nie dała rady
OdpowiedzUsuńpiękne!! a jaka ilość!! gratuluję :D
OdpowiedzUsuńmrouh - witam u mnie! Nie wiem do jakich perfum, dostałam takie zamówienie przez galerie
OdpowiedzUsuńm.s. - dziękuję
Martuś - kasa motywuje czasami ;)
Pozdrawiam
Czasochłonna praca, ta ilość przeraża:) Ale widać efekt :)
OdpowiedzUsuńPatrząc na pierwsze zdjęcie pomyślałam, że TO jest pomniejszona wersja JEDNEJ kartki i zamarłam na moment...
OdpowiedzUsuńA jakie są wymiary tej pomniejszonej?
Dziękuję!
OdpowiedzUsuńSaro - 7x10cm
matko jaka produkcja :O
OdpowiedzUsuńDobrze, że nie 2x tyle trzeba było robić :D
OdpowiedzUsuńWtedy by mi cierpliwosci chyba zabrakło ;p