









Poza tym korzystając z pięknej pogody udało nam się wyskoczyć na krótko nad wodę. Fajnie było.

Mój pierworodny w trawie :)
Zrobione wcześniej zdjęcie w lesie, wspaniale było chodzić na boso po tym fantastycznie miękkim, zielonym dywanie!











Mój pierworodny w trawie :)






I na deser ksiażka która robiłam na 80-lecie Zboru Kościoła Zielonoświątkowego. Podobna do jednej z poprzednich, ponieważ odbiorca lubi skromne ozdoby i delikatność.
Chyba nic nie pominełam :D
Pozdrawiam







Poza tym bylismy na małych zakupach i kupiłam sobie taki oto pojemnik szklany na swoje przydasie wys. 14,5cm (oczywiście bez zawartosci) za całe 2 i pół zł i komódkę na 5, może coś fajnego z niej zrobię :D
I trochę detali:









